Nuda. Jak pandemia wpływa na młodzież

Wszyscy pamiętamy powiedzenie, że nuda jest nam bardzo potrzebna, bo wyzwala kreatywność. Jednak w dobie COVID 19, niepokoju i zamknięcia nuda nabiera nowego wymiaru i znaczenia.

Nuda. Jak pandemia wpływa na młodzieżWyobraźmy sobie młodego człowieka, który poznawał do tej pory świat aktywnie, wśród znajomych, w bliskim kontakcie, w skate parku, na zajęciach, nawet na ulicy - przeważnie w ruchu i z innymi. Młodzi ludzie z dnia na dzień dostali zakaz wychodzenia z domu bez osoby dorosłej, z dnia na dzień zostali pozbawieni kontaktu z rówieśnikami w szkole, stymulacji w postaci codziennych lekcji, codziennego ruchu, codziennej rozmowy z osobami spoza najbliższej rodziny. Każdy młody człowiek w takiej sytuacji przeżywa trudności - niektórzy radzą sobie lepiej, niektórzy zupełnie sobie nie radzą. Pojawiają się lęk, panika, poczucie samotności, utraty kontroli ale też obok nich pojawia się nuda.

Przeciętny nastolatek przed pandemią dzieli swój czas na szkołę/naukę i znajomych/dom, czasem na pracę. Teraz ma ograniczyć swoją przestrzeń życiową do swojego domu , mieszkania lub pokoju, własnych rodziców, rodzeństwa. Ta przestrzeń często jest za mała, zbyt mało inspirująca, aby skonsumować nastoletnią energię i zadowolić ciekawość świata oraz chęc poznawania  innych ludzi. Nastolatkowie zaczynają się nudzić i nie jest to nuda kreatywna. Dominuje w niej poczucie beznadziei i bezsensu, złość na świat, przygnębienie, niechęć do wstawania i problemy z położeniem się spać. Dzieje się tak ponieważ utracili często stały plan dania, nie mają rutyny, która pozwala na utrzymanie poczucia stabilności. Młodzi ludzie nie wiedzą jak utrzymać higienę psychiczną, która daje poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Zostaje nuda i wynikające z niej napięcie, bez możliwości jego konstruktywnego rozładowania - to prosta droga do wybuchów złości, agresji  lub zapadania się w smutek.

Jak pomóc nastolatkowi, który cierpi z powodu nudy?

Młodzi ludzie nie wszyscy są silni, samowystarczalni, dojrzali. nie tak ich wychowujemy w obecnych czasach. Są zależni od dorosłych, którzy do tej pory planowali ich życie w szczegółach a teraz wymagają, żeby umieli zorganizować się w domu przez 24 godziny na dobę. Drodzy rodzice, to się prawdopodobnie nie wydarzy więc przede wszystkim bądźcie wyrozumiali.

Rutyna - stabilizacja i bezpieczeństwo

Większość z nas, również młodzież, dobrze reaguje na stały plan dnia - jesteśmy spokojniejsi, mamy lepszy nastrój, kiedy wiemy, co będziemy robić i kiedy to właśnie robimy. Zaplanujcie wspólne posiłki - ile się da, o stałych porach. Zjedzcie razem śniadanie - nawet jeśli to ma być kawa/kakao i ciastko - cokolwiek. Opowiedzcie sobie o planach na cały dzień, porozmawiajcie o tym jak je wzbogacić, urozmaicić. Zaplanujcie wspólny spacer, ćwiczenia w domu, wspólne oglądanie filmu/serialu, czy nawet granie w gry. Wyznaczcie sobie plan prac domowych pranie, sprzątanie, zmywanie  - pewnie młodzi tego nie lubią, ale to lepsze niż, siedzenie i patrzenie w sufit, tzn. w tik-toka (takie czasy...).

Rozmowa - wsparcie i Wysłuchanie

Dorośli często mylą pouczanie i dobre rady z rozmową. Mój nastoletni syn, kiedy mówię do niego dłużej niż minutę przerywa z prośbą, żebym nie robiła mu wykładu. Spróbujmy z nastolatkiem inaczej - od pytań, co robisz, co czujesz, co myślisz, co cię wkurza, czego się boisz, itp. Powstrzymajmy się od odpowiedzi - chociaż przez chwilę - sprawdźmy, jakie myśli uczucia budzą w nas odpowiedzi naszego dziecka, podziękujmy mu za to, co w nas poruszyło, obudziło lub przypomniało. Opowiedzmy o swoim czy jego dzieciństwie o swoich rodzicach, dziadkach, czasach szkolnych, pierwszej miłości pokażmy zdjęcia. Jest szansa, że z nudów nas wysłucha.

Hobby - atrakcje i działanie

Tak do tej pory młodzi ludzie mieli różnorodne atrakcje a teraz pozostały komputer, telefon, konsola, nuda, nuda, nuda. Może to czas, aby na nowo uruchomić domowe hobby, podzielić się z młodymi swoją pasją i zainteresowaniami. Zaplanujmy dla siebie zajęcia dodatkowe - szycie torebek, budowa karmików dla ptaków, układanie bukietów, malowanie akwarelami, składanie lego, gry planszowe i karciane - cokolwiek, tylko różnorodnie. Działajmy sami i angażujmy całą rodzinę do pomocy. Złość na rodzica, że zawraca głowę głupotami też może być znacznie lepsza niż nuda. Pomóc mogą pasje związane z czytaniem, sztuką, muzyką. 

Relacje - bliskość i zaangażowanie

Nie wszyscy młodzi ludzie mają znajomych, z którymi mogą teraz się spotykać stacjonarnie lub wirtualnie, rozmawiać, spędzać wspólnie czas. Jeśli widzimy, że nasze dziecko jest osamotnione zaangażujmy do tego rodzinę, znajomych - babcię, ciocię, kolegę. Zachęcajmy młodych, aby jak najczęściej kontaktowali się z innymi przez telefon, czy dowolne media, czas rozmowy, to czas bez nudy. Warto robić coś wspólnie w ruchu, razem angażować się w ciekawe, porywające młodych ludzi projekty lub wymyślać własne.

 

Autor: Dorota Górecka - psycholog, psychoterapeuta